piątek, 7 września 2018

Recenzja: "Wyśniona jedenastka" Paweł Fleszar


Wracam do Was po wakacjach i wracam w wielkim zaskoczeniem jeśli chodzi o tematykę książki, którą dziś mam przyjemność recenzować. Dziś przychodzę do Was z kryminałem, który znajdzie również wielu wielbicieli u fanów piłki nożnej. Znajdziecie tutaj pościgi, porwania, tajemnicze zaginięcia, trochę historii futbolu oraz bardzo interesujący wątek miłosny. Książka przy której naprawdę nie można się nudzić. Zapraszam Was na moją opinię o książce „Wyśniona jedenastka” Pawła Fleszara.

O samej książce dowiedziałam się, ponieważ napisał do mnie jej autor z propozycją współpracy
z której z wielką chęcią skorzystałam, ponieważ bardzo lubię poznawać nowych polskich autorów. Co było dla mnie zaskakujące to to, że autor daje swoją książkę wszystkim za darmo i również Wy możecie się z nią zapoznać tutaj. Aktualnie Paweł Fleszar stara się wydać „Wyśnioną jedenastkę”, ale jak to bywa w przypadku debiutanta sprawa łatwa nie jest, natomiast sam autor jest dziennikarzem sportowym , dzięki czemu jego książka zyskuje tym bardziej na wiarygodności.
Randka zawsze kojarzy nam się z romantyzmem, nastrojem, na przykład kinem, czy wspólnym wyjściem na kolację przy świetle świec, spacerem przy świetle księżyca… Jednak dla Maćka – dziennikarza sportowego i Karoliny – studentki Uniwersytetu Jagiellońskiego słowo to na zawsze będzie kojarzyło się z odnalezieniem przez nich topielca z rozciętym gardłem. Jednak już niebawem przekonają się , że to dopiero początek dziwnych zdarzeń a tajemnice i niebezpieczeństwa będą obecne w ich życiu już na zawsze. Jeżeli boicie się dłużyzn, czy zbyt obszernych opisów porzućcie swoje obawy, ponieważ już na samym początku rozwój akcji jest bardzo szybki  i robi się coraz ciekawiej. Pojawiają się coraz to nowe pytania i coraz to nowe tajemnice, do tego zaczyna robić się naprawdę groźnie, ponieważ nasi bohaterowie są bacznie obserwowani, natomiast źli ludzie nie cofną się przed niczym, aby zdobyć to, czego pragną.
Mamy tutaj narrację dwuosobową z perspektywy Maćka i Agnieszki – zawodniczki drużyny siatkarskiej. Ich wzajemne relacje się przeplatają, dzięki czemu czytelnikowi przedstawiony jest ciąg zdarzeń jakie miały miejsce w 2004 roku jak i 12 lat później. Może to być zabieg o tyle ryzykowny, że przeskakujemy tutaj między dwoma narratorami i od roku 2004 do 2016 i z powrotem, więc wydawać by się mogło, że łatwo będzie się zgubić, co jednak nie następuje. Można by się tego również obawiać biorą pod uwagę to, że ebook jak również książka dostępna na stronie jest to książka nie poddana edycji przez profesjonalnego redaktora dlatego tym bardziej dla autora, którego jest to rezultat pracy czapka z głów, ponieważ powstała naprawdę wciągająca historia.
Książka ta to wydarzenia z dodatkiem oryginalnych dialogów. Jest to zdecydowanie historia, którą należy wydać w wersji papierowej i wypromować, aby więcej osób mogło się z nią zapoznać. Autor bardzo dobrze wykreował świat a napięcie pojawia się już na samym początku a puszcza dobre kilka minut po zakończeniu książki. Natomiast samo zakończenie zdecydowanie zatyka i długo jeszcze nie wiadomo co z sobą robić po skończeniu książki, co dla mnie jest wyznacznikiem bardzo dobrej historii. A do tego akcja książki dzieje się w Krakowie, dzięki czemu osoby, które znają to miasto mogą śledzić opisane miejsca wraz z bohaterami.
Podsumowując ja ze swojej strony książkę polecam również osobom, które zazwyczaj ze sportem mają tyle wspólnego co ja (no szczerze to nie za wiele) i naprawdę mam przeczucie, że już niebawem doczekamy się projektu okładki jak i daty premiery wydania książki, ponieważ nie ma to jak nowa książka i nowy, obiecujący autor.

Za książkę jak i możliwość współpracy dziękuję autorowi i trzymam mocno kciuki za sukces
w wydaniu książki.

4 komentarze:

  1. Będę musiała się przekonać :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wydaje się być ciekawa. Trzymam kciuki za autora!
    P.S. Muszę powiedzieć, że cieszę się na nowe recenzję, bo nie wiem co czytać jeżeli chodzi o zagraniczne perełki, więc może w końcu mnie do czegoś przekonasz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W imieniu autora dziekuję:)
      Wracam wracam po wakacjach :) Wrzesień będzie polsko - angielski, ale będzie nowa L.J. Shen, nowa T.M. Frazier i parę innych perełek jak i parę polskich perełek jak chociażby "Soulless" od wspomnianej już T.M. Frazier :) Aż miło wrócić jak wie się, że ktoś jednak czeka na te moje pisaniny :D

      Usuń