środa, 3 maja 2017

Recenzja: "Tysiąc pięter" Katharine McGee

„Pod jej bosymi stopami znajdowała się największa budowla na ziemi, sama w sobie będąca zamkniętym światem. „Jakie to dziwne”, pomyślała Avery. Poniżej niej żyły miliony ludzi, którzy w tej właśnie chwili jedli, spali, śnili lub się dotykali. Zamrugała, czując się nagle nieznośnie samotna. Wszyscy ci ludzie byli dla niej obcy, nawet ci, których znała. Czemu miałaby się przejmować ich albo też swoim losem, albo w ogóle czymkolwiek?”
Zapraszam na recenzję książki "Tysiąc pięter" Katharine McGee.

Po raz pierwszy usłyszałam o książce „Tysiąc pięter” autorstwa Katharine McGee w zeszłym roku na kanale Sashy Alsberg abookutopia i bardzo mnie ona zaciekawiła. A kiedy w tym roku okazało się, że wydana ona będzie i u nas przez Wydawnictwo Otwarte byłam pewna, że na pewno muszę ją przeczytać.
Akcja tej książki dzieje się w Manhattanie w roku 2118. Im wyżej mieszkasz tym lepszy jest Twój status społeczny i tym jesteś ważniejszy i ceniony. Wieża stanowi niejako cały odrębny świat
a życie poza Wieżą wydaje się nic nie znaczące i nie ma praktycznie żadnego wpływy na mieszkańców. Jednak, jak to często bywa, z pozoru życie idealne skrywa wiele sekretów
i przysłowiowych trupów w szafie.
„Tysiąc pięter” to historia czterech dziewczyn, których losy pomimo wielu różnic, nie tylko w statusie społecznych, przeplatają się i zostaną bezpowrotnie powiązane jednym tragicznym zdarzeniem.Pierwszą z głównych bohaterek jest idealna Avery i nie ma na świecie nikogo bardziej idealnego, ponieważ Avery posiada nieskazitelne DNA, same najlepsze cechy swoich rodziców. Jej ideał uzupełnia również jej status, ponieważ Avery jako jedyna mieszka z rodzicami i przyrodnim bratem Atlasem ma tysięcznym piętrze Wieży. Jednak tutaj idealność Avery się kończy ponieważ skrywa ona sekret właśnie z bratem Atlasem związany… Darzy ona bowiem Atlasa uczuciem, którym zdecydowanie darzyć go nie powinna. Ale czy to uczucie jest tylko jednostronne? Kolejną bohaterką jest najlepsza, jak mogłoby się wydawać przyjaciółka Avery Leda, po uszy zadurzyła się w bracie Avery a nieodwzajemnione jak mogłoby się wydawać uczucie wpędziło ją w poważne uzależnienie, które jak mogłoby się wydawać pozostaje jej sekretem.
„”Ale też nigdy wcześniej nie miałam przed nią żadnych sekretów”, pomyślała. Nagle Atlas odwrócił się, żeby uśmiechnąć się do nich obu i Leda zdała sobie sprawę, że to wcale nie była prawda: jej największy sekret stał właśnie naprzeciwko niej.
Miała tylko nadzieję, że nie był to zarazem jej największy życiowy błąd.”
„Avery uszczypnęła się w ramię, próbując nad sobą zapanować. Jej najlepsza przyjaciółka i chłopak, którego kochała, choć nigdy  do tej miłości nie mogła się przyznać. Miała wrażenie, że wszechświat chce jej zrobić okrutny żart.”
Nie ułatwia jej sytuacji również to, że Leda zaczyna podejrzewać trzecią z bohaterek – Eris, która na skutek kolejnych sekretów traci swój wysoki status -  o dziwne kontakty z jej ojcem. Natomiast Eris stara się jak może najlepiej ułożyć sobie nowe życie, utrzymując je w tajemnicy przed znajomymi
z czasów dawnego życia.
„Eris zaśmiała się ironicznie na myśl o tym, że idzie na imprezę w budynku należącym do ojca jej przyjaciółki. Avery na pewno by to rozbawiło. Szkoda, że nigdy nie będzie mogła jej o tym powiedzieć.”
Czwartą z bohaterek jest Rylin, która ma zdecydowanie inny status społeczny niż pozostałe bohaterki. Musiała rzucić szkołę i iść do pracy, aby oszczędzić swojej siostrze Chrissie koszmaru rodziny zastępczej i po śmierci ich mamy stara się na swój sposób ją jak najlepiej siostrze zastąpić. Dzięki kontaktowi z ludźmi z wyższych pięter Rylin poznaje prawdziwe uczucie, jednak czy przetrwa ono próbę ujawnienia sekretów dziewczyny? Losy Rylin łączą się z poprzednimi trzema bohaterkami poprzez jedno tragiczne zdarzenie, które zdecydowanie zmieni ich życia na zawsze i nic nie będzie już takie samo.
„”Sekret za sekret”, pomyślała zjadliwie Avery. Zgadza się, ona też wiedziała o Ledzie coś, czym mogła odpowiedzieć na jej groźby. Ale jak długo mogło trwać to wzajemne trzymanie się w szachu?”
W otoczeniu dziewczyn jest bowiem osoba, która zna sekrety wszystkich i pozostaje ona czy też on w cieniu, ale znając życie w którymś będzie ta osoba chciała te sekrety wykorzystać do swoich celów.
Jest też postać Mariel, która straciła wszystko, co było dla niej cenne i pała żądzą zemsty
i chęcią poznania sekretu, których wszystkich połączył.
„Tysiąc pięter” to dla mnie połączenie „Gossip Girl” i „Pretty Little Liars”, tyle że zdecydowanie lepsze. Pomimo tego, że w prologu opisane jest tragiczne zdarzenie, które połączy losy wszystkich to i tak do końca pozostaje sekretem kto, jak i dlaczego.
I po tak wybuchowym zakończeniu nie mogę się doczekać kolejnych części w tej wciągającej trylogii, ponieważ jak napisane jest na okładce książki: „Im wyżej jesteś, tym niżej możesz upaść...” a sekrety, które ujrzały światło dzienne w części pierwszej wydają się być szczytem góry lodowej sekretów.
Książkę wydało Wydawnictwo:




15 komentarzy:

  1. To będą kolejne cześci? Coś mnie ciągnie do tej książki, ale nie wiem co.
    Zresztą, muszę się odkopać od tego co mam.

    Podrugiejstronieokładki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem to ma to być trylogia :) A ja czekam z ciekawością na następne części, ponieważ bardzo chcę zobaczyć jak się posypie zbudowany przez bohaterów domek z kart gdzie każdy ma mnóstwo sekretów a co jeden to gorszy i ma wpływ nie tylko na osobę, której ten sekret dotyczy. I jak już się ciut odkopiesz to ta książka może Ci się spodobać.

      Usuń
    2. No jak się odkopię. Pamiętaj że dalej kusisz :D

      Usuń
    3. No oczywiście, że kuszę :D A zwłaszcza takimi dwoma ebookami co to bardzo byś chciała przeczytać :P A nie wiem jakim cudem ja je już mam za sobą :D

      Usuń
  2. Lubię takie historię i z pewnością w najbliższym czasie zapoznam się z tą książką. Lubię takie futurystyczne elementy.

    Przepiękna okładka :).

    Pozdrawiam
    zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Odkąd tylko książka zaczęła być promowana, mam na nią ogromną ochotę. Wydaje mi się, że jest to coś zupełnie nowego, coś, co bardzo przypadnie mi do gustu :)

    Pozdrawiam,
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to coś zupełnie nowego i ja zdecydowanie wypatruję premiery kolejnych części po które na pewno sięgnę :)
      Pozdrawiam,
      Michalina :)

      Usuń
  4. mam ogromną ochotę na tą książę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest to książka inna niż do tej pory. Każda z postaci ma w swojej szafie mnóstwo przysłowiowych trupów a sekrety mnożą się bardzo szybko i nie wiadomo kiedy książka się kończy. Dlatego ja już wypatruję kolejnych części :)

      Usuń
  5. Książka już leży na moim wiecznie rosnącym stosie i czeka na swoją kolej. Ale im więcej czytam recenzji, tym bardziej wiem, że muszę ją przeczytać jak najszybciej. Ehh... tyle książek, a tak mało czasu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michalinowe Buki8 maja 2017 08:31

      Mój odwieczny problem:) Tyle książek na wczoraj a tak mało czasu na czytanie :D

      Usuń
  6. Dopisuję tę książkę do mojej listy "do przeczytania". Zapowiada się naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się i mam nadzieję, że również Tobie się spodoba tak jak podobała się mi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po weekendzie będę miała ją już u siebie, w końcu zamawiam! Nie mogę się doczekać aż ją przeczytam!
    PS. dołączyłam do grona obserwatorów! :)
    PS2. zapraszam również do mnie: aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że też Ci się spodoba:) I również dołączyłam do obserwatorów Twojego bloga :)

      Usuń